Jego rozważania Drogi Krzyżowej i homilie wygłoszone w Wielki Piątek pomogą Ci odkryć Boga Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. ułożycie mi rozważaniedo wybranej stacji drogi krzyżowej 2010-03-18 18:00:09; Mam takie zadanko Napisz krótkie rozważanie do wybranej stacji Drogi krzyżowej. 2012-02-23 17:29:33; Napisz do każdej stacji drogi krzyżowej krótkie rozważania! 2010-03-05 19:08:22; Ułoż rozważanie do wybranej stacji Drogi Krzyżowej 2013-03-06 18:18:07 ROZWAŻANIE. Gdy śmierć przychodzi po bolesnej chorobie mawia się z ulgą: przestał cierpieć. W pewnym sensie te słowa można odnieść do Jezusa. Jednak są to słowa zbyt ciasne i płytkie wobec śmierci jakiegokolwiek człowieka, a co dopiero mówić o śmierci kogoś takiego jak Syn Boży. Do przeprowadzenia Drogi Krzyżowej należy wytypować: - po dwie osoby do każdej stacji i zakupić dla każdej po jednej świecy (mogą być czerwone wkłady do zniczy) - przygotować odpowiednie "poważne fragmenty muzyki organowej - przygotować delikatny zarys krzyża na środku kościoła Przebieg Drogi Krzyżowej 1. Rozważania Drogi Krzyżowej. Strona główna; Rozważania Drogi Krzyżowej; 2 kwietnia 2023. Piątek, 17 marca 2023 r. – Męskie Koło Żywego Różańca pw. św Rozważania do stacji Drogi Krzyżowej w odniesieniu do życia współczesnego człowieka. Między martwym a żywym. Hungarica Gdańsk 1999. Przedmowa: Tadeusz Mazowiecki. Zbiór tekstów Józefa Puciłowskiego na tematy węgierskie, głównie dotyczące historii najnowszej oraz zagadnień społecznych. Pizoj2. Najlepsza odpowiedź Dzidka ^^ odpowiedział(a) o 19:53: STACJA IV — Jezus spotyka swoją Matkę Matka wspomaga Syna i Syn wspomaga Matkę. Poprzez bliskość, przez wymianę spojrzeń, dodają sobie sił potrzebnych do trwania na drodze pełnienia woli Ojca. Człowiek mądry umie być blisko tych, których kocha, zwłaszcza gdy dotknęło ich cierpienie. W świecie, w którym ludzkie serca zamieniają się w granaty lub narzędzia do wykonywania skrobanek, trzeba modlić się o wrażliwe serce, o tkliwość i czułość, żeby mniej było gwałtów, brutalności i zabijania. Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 19:55 Stacja 12- Jezus umiera na krzyżu Kona Pan Jezus w okrutnej męce- drżą ze zmęczenia przybite ręce, zwraca ku niebu Boskie wejrzenie, poleca Ojcu ostatnie tchnienie... Skonał nasz Pasterz za swe owieczki by je ocalić, od śmierci wiecznej. Nim pełni życia zaczerpnę w niebie, już tu na ziemi chcę żyć dla Ciebie. Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. Naj? Uważasz, że ktoś się myli? lub Fragmenty książki WYJĄTKOWE MIEJSCE DROGI KRZYŻOWEJ Droga krzyżowa upamiętniająca przejście Jezusa Chrystusa z krzyżem na ramionach ulicami Jerozolimy od pretorium Piłata, gdzie wydano na Niego wyrok śmierci, do Golgoty, gdzie został ukrzyżowany, w pobożności wierzących zajmuje wyjątkowe miejsce. Nabożeństwo to składa się z rozważania męki Chrystusa z przejściem symbolicznej trasy wyznaczonej przez czternaście krzyży przypominających związane z nimi bolesne zdarzenia męki Zbawiciela, a określone mianem stacji. Krzyże te łączy się najczęściej z ilustracjami artystycznymi obrazu czy rzeźbą, a nawet buduje się osobne kapliczki na tzw. kalwariach, czyli symbolicznych przedstawieniach miejsc świętych związanych z życiem i męką Chrystusa. Rozważanie zbawczej ofiary Chrystusa potwierdzające Jego słowa, że „nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), przemawia głęboko do duszy człowieka, pobudza do wdzięczności za wielką miłość Boga do człowieka, który własnego Syna nie oszczędził i oddał na ofiarę całopalną, by ten nie zginął, ale miał życie wieczne. Nic więc dziwnego, że jednym z pierwszych elementów wyposażenia nowego kościoła w naszej parafii Łętowice znalazły się stacje drogi krzyżowej. Wykonanie ich zdecydowałem się powierzyć artyście malarzowi prof. Lucjanowi Orzechowi z Krakowa. Wcześniej miałem okazję zapoznać się z drogą krzyżową jego autorstwa w Bochni i Jaworsku oraz opinią wykładowcy KUL, biblisty, ks. prof. Józefa Homerskiego, który po obejrzeniu drogi krzyżowej w parafii Jaworsko wyraził się o niej z wielkim uznaniem. Wykonane przez prof. Lucjana Orzecha stacje drogi krzyżowej do naszego kościoła, mimo odejścia od tradycyjnej narracyjnej formy przedstawienia scen poszczególnych stacji, a eksponujących w sposób niemal ascetyczny istotę danej sceny stacyjnej, zostały bardzo dobrze przyjęte przez parafian. Również odwiedzający nasz kościół z zainteresowaniem oglądają właśnie stacje drogi krzyżowej. Zwykle drogę krzyżową odprawia się, idąc od stacji do stacji. Wtedy, mając przed oczami obraz, łatwiej jest o uwagę, skupienie przy rozmyślaniu treści danej stacji. Jednak przy większej ilości wiernych jest to niemożliwe. Dlatego przyszła mi myśl, by przybliżyć naszą drogę krzyżową wiernym przez publikację książki z ilustracjami stacji z naszego kościoła. Wtedy, spoglądając na ilustrację danej stacji, nawet gdy jest podawany do rozważania inny tekst, niż zawarty w tej publikacji, łatwiej będzie przeżywać treść określonej stacji. Propozycję zredagowania rozważań do tej książki zobrazowanej stacjami naszej parafialnej drogi krzyżowej złożyłem Kajetanowi Rajskiemu, młodemu, piętnastoletniemu człowiekowi, znanemu już z wielu publikacji religijnych, a rodzinnie związanemu z naszą parafią. Kajetan po zastanowieniu propozycję przyjął. Podjął się również trudu związanego z przygotowaniem do wydania tej publikacji, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Myślę, że będzie to cenne doświadczenie. Każdy człowiek inaczej przeżywa swoje relacje z Bogiem w zależności od osobowości i wieku. Posługując się tymi rozważaniami, zwłaszcza młodzi, szukający swojej drogi w życiu, ale i drogi do Boga, będą mogli konfrontować swoje odczucia religijne z odczuciami swojego rówieśnika. Wydaje mi się, że ta publikacja przyczyni się do jeszcze liczniejszego uczestnictwa w tym nabożeństwie, do pogłębienia życia religijnego i umiłowania Chrystusa oraz wiązania swoich, większych czy mniejszych dróg krzyżowych, z drogą krzyżową Chrystusa, w myśl Jego polecenia: „Jeżeli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Łk 9,23). Ks. Bronisław Kaja BUDZIĆ REFLEKSJĘ RELIGIJNĄ Stacje drogi krzyżowej w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łętowicach namalowałem w znacznej mierze z inspiracji malarstwem Adama Chmielowskiego, późniejszego św. Brata Alberta. Pomysł powstał jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego już wieku, podczas pierwszego mojego zwiedzania nowego wówczas kościoła Sióstr Albertynek przy ul. Woronicza w Krakowie. Prostota architektoniczna i harmonijne wnętrze tego kościoła budzą poczucie wewnętrznego ładu i spokoju. Odkryta drewniana więźba dachowa wyznacza ciepłą rytmizację przestrzeni, niby spływająca z góry niebiańska fuga muzyczna. Nic nie zakłóca kontemplacji postaci umęczonego Chrystusa z kopii obrazu Adama Chmielowskiego Ecce Homo, umieszczonego w głównym ołtarzu. Wszystko to zrodziło w mojej wyobraźni wizję drogi krzyżowej, malowanej na prostych, niewielkich płytach drewnianych. Rozpocząłem pracę od stacji piątej: „Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi”. W tym obrazie w roli Cyrenejczyka umieściłem samego Brata Alberta, a Chrystus przypomina nieco postać z obrazu Ecce Homo. Praca wkrótce jednak utknęła z braku realnych motywacji. Nowym bodźcem do kontynuowania pracy nad drogą krzyżową stała się późniejsza współpraca z ks. Bronisławem Kają, ówczesnym proboszczem parafii w Łętowicach. Okazało się, że zaawansowane już w realizacji stacje odpowiadają proporcjom i charakterowi wnętrza nowego kościoła parafialnego w Łętowicach. Wszystkie wizerunki kolejnych stacji drogi krzyżowej wyposażyłem w małe drewniane skrzydła, na których umieściłem: po lewej stronie nazwę stacji, po prawej zaś odpowiedni cytat z proroka Izajasza, Jeremiasza lub Nowego Testamentu. Napisy mają charakter nieco udramatyzowanego ornamentu, co nie ułatwia czytania, ale też nie absorbuje uwagi bardziej niż centralny wizerunek. W ten sposób wyraz artystyczny nie ulega zakłóceniu, a treści religijne są znacznie pogłębione. Zastanawiać może złocony, schematyczny krzyż, obecny w każdym malowidle. Pomysł taki wziął się z chęci zderzenia realistycznej ikonografii z apoteozą krzyża. Podobny zabieg, dla uzyskania przestrzeni metafizycznej, stosowali średniowieczni malarze, umieszczając złocone, dekoracyjne tła w obrazach religijnych. Mam nadzieję, że droga krzyżowa w Łętowicach budzi wrażliwość artystyczną każdego uważnego odbiorcy, a także wspiera refleksję religijną i sprzyja medytacji. Lucjan Orzech Lucjan Orzech urodzony w 1946 r. w Leszczach na Rzeszowszczyźnie. Studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie ukończone pod kierunkiem prof. Adama Marczyńskiego. Dyplom z wyróżnieniem w 1976 r. W dorobku artystycznym kilkadziesiąt prezentacji indywidualnych oraz udziałów w wystawach, w tym w Niemczech, Szwajcarii, Austrii i Francji. Nagrody i wyróżnienia w konkursach malarskich w Krakowie, Katowicach, Warszawie i Poznaniu. Realizacje kilku polichromii we wnętrzach sakralnych, w kościele w Reichenbrunn koło St. Ingbert w Niemczech, w kościele św. Pawła w Bochni, kościele parafialnym w Radzięcinie na Zamojszczyźnie, projekty witraży, zrealizowane w kaplicy Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Od roku 1978 pracuje, obecnie jako profesor zwyczajny, na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. MODLITWA WSTĘPNA Duchu Święty, prosimy, prowadź nas podczas tych rozważań przy kolejnych stacjach drogi krzyżowej, abyśmy mogli do końca zgłębić mękę Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Abyśmy, rozważając ją, zafascynowali się Bożą miłością do człowieka, by każdy z nas zakończył tę drogę krzyżową z uczuciem wdzięczności dla Pana, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen. STACJA I JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY Jak baranek prowadzony na zabicie, jak owca milknąca przed strzygącymi ją. (Iz 53,7) Zapadł wyrok. Wiedziałeś, co Cię czeka. Najgorsza z możliwych rodzajów śmierci, śmierć na krzyżu… Będziesz ogromnie cierpiał. Będziesz cierpiał po to, by zwyciężyć śmierć. Szatan znów do Ciebie powrócił, znów Cię doświadcza, niewyobrażalnie bardziej niż na pustyni. Bezczelny diabeł! Samego Boga wystawia na próbę! Pokusa była wielka, gdybyś zechciał, cały świat razem z Piłatem, Żydami, rzymskimi legionistami i wszystkimi, którzy Ci życzyli śmierci, zniknąłby w ułamku sekundy. Wystarczyła jedna myśl, mała chęć... A jednak zdecydowałeś się ponieść śmierć, byłeś do końca wierny Ojcu. Któryś za nas cierpiał rany… STACJA II JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWE RAMIONA On dźwigał nasze niemoce i wziął na siebie nasze boleści. (Iz 53,4) Jezus Chrystus wybawił nas od kary za grzechy, której byśmy nie wytrzymali. Wziął nasze cierpienia i naszą bezsilność, bo nas kocha. Chce, żebyśmy byli na zawsze razem z Nim w niebie. To pragnienie Boga może stać się tylko Jego nadzieją, jeśli sami nie zechcemy być zbawionymi. Po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa stało się to możliwe. Dzięki Jego ogromnej łasce możemy zwracać się do Boga „Abba”, co znaczy „Tato”. Czy nie zapominam czasem o tym, że mogę być zbawionym, że życie ma sens? Któryś za nas cierpiał rany… STACJA III JEZUS UPADA POD KRZYŻEM Głazami zagrodził me drogi, pokrzyżował me ścieżki. (Lm 3,9) Jezus wiedział o tym, że to Jego Ojciec posłał Go z misją zbawienia świata. Mógł odmówić, ale podjął się tego zadania. Przyjął je z pokorą. Nie było Mu łatwo. W chwili śmierci wykrzyczał wobec Ojca swój bunt. Mógł zejść z krzyża. Ale wiedział, że wtedy nie odkupi świata. Zaufał Ojcu, tak jak On zaufał Jezusowi. Upadał wiele razy w czasie drogi krzyżowej. Liczba „trzy” jest tylko symbolem. Nieważne jednak ile razy upadał pod ciężarem naszych grzechów, ważne jest to, ile razy się podnosił, żeby dojść do celu, żeby nas zbawić. Przyjął swą mękę z pokorą i pełną gotowością służby dla nas. Któryś za nas cierpiał rany… zdjęcia: Michał Plebanek Wydawnictwo BIBLOS, Tarnów 2010 opr. aś/aś Zamieszczamy ryciny i rozważania stacji Drogi Krzyżowej, które zostały napisane przez brata Karola de Foucauld. Błagajmy Jezusa, by dał nam serce nowe, serce z ciała, a zabrał nam serce kamienne – aby napełnił nas tak gorącą miłością , jaka była w Jego sercu i by nas zjednoczył z sobą. Jezus na śmierć skazany Dajmy świadectwo Prawdzie, ale nie przez to, że będziemy ją mówić zawsze wszystkim – często nie możemy, a nawet nie powinniśmy jej mówić, Jezus często tak czynił: milczał przed Herodem. Ale kiedy trzeba ją powiedzieć, mówmy bez obaw, bez wahania, jak On, jak nasz Pan uczynił to wobec najwyższych kapłanów mówiąc, że jest Mesjaszem, wobec Piłata mówiąc, że jest Królem. Jezus bierze krzyż na swoje ramiona …Nieść swój krzyż, swój, a nie jakikolwiek krzyż, ale ten, który daje nam Bóg, a w konsekwencji oznacza to być doskonale posłusznym Bogu… Nie powinniśmy nigdy narzucać sobie krzyża sami, ale nosić ten, który nam daje Bóg. Nieść swój krzyż to być Mu posłusznym. upada po raz pierwszy Mój Boże, spraw, żebym nigdy nie był dodatkowym ciężarem dla Ciebie, żebym nie wbijał Ci dodatkowych cierni! Do tej pory zdarzało mi się to często, niestety… Niech więc mnie teraz widok Twego bólu nawróci! Mój Boże, spraw, bym nie zasmucał już nigdy Ciebie, abym przez wszystkie chwile mego życia pocieszał Cię jak tylko potrafię. 4. Jezus spotyka Matkę …Miłość domaga się jeszcze jednej rzeczy…., i Ewangelia również nam o tym mówi, ale nie w słowach, ale przez przykład Najświętszej Dziewicy… Współczucie, opłakiwać Twoje rany… doprawdy, to wielka łaska. 5. Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi nieść krzyż Widzę, jak cierpi i nic nie robię. Nie chcę cierpieć wraz z Nim, zostawiam to innym, ja odchodzę. Opieram się Mu, kiedy mnie zaprasza do okazania Mu dowodu miłości… Nie kocham Go wystarczająco mocno, by pozwolić Mu sobie przeszkadzać, zabierać mi czas. 6. Weronika ociera Jezusowi twarz Kochajmy Go pełniąc czyny miłości, ponieważ dowodem miłości są bardziej czyny niż słowa. 7. Jezus upada po raz drugi Niech pełni się Twoja wola, mój Boże! Wiem, że Twoja wola jest Twoją chwałą, Twoim dobrem…niech się więc wypełnia. Spraw tylko, bym ja i ci, których mi w szczególny sposób powierzasz, abyśmy wszyscy we wszystkim pełnili Twoja wolę. 8. Jezus pociesza płaczące niewiasty Jak jesteś dobry, mój Boże! Zawsze zapominasz o sobie, myśląc o nas… i teraz, niosąc krzyż, zapominasz o sobie… Naśladujmy naszego Pana, zapominajmy dla Niego o sobie, czyniąc w każdym momencie naszego życia to, co się Jemu podoba. 9. Jezus upada pod krzyżem po raz trzeci Z miłości do nas niesiesz ten krzyż, Panie, idąc powoli, potykając się, upadając…a krzyż spada na Ciebie, raniąc Twoje ramiona, przygniatając Cię, rozrywając …O, Boże chwały, mój Panie i mój Boże, w jak opłakanym stanie się znajdujesz! 10. Pan Jezus z szat obnażony O Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy Człowieku, ukochałeś ludzi tą samą miłością, co Twój Ojciec, który ukochał nas aż do podarowania nam Ciebie, swego jedynego Syna. 11. Pan Jezus do krzyża przybity Im bardziej wszystkiego nam brakuje, tym bardziej jesteśmy podobni do Jezusa ukrzyżowanego…im bardziej jesteśmy przywiązani do krzyża, tym bardziej obejmujemy Jezusa, który jest do Niego przybity… Każdy krzyż jest ziarnem, bo każdy krzyż jednoczy nas z Jezusem. 12. Jezus umiera na krzyżu Wypełnij we mnie Twoją wolę. Mój Boże, Twój sługa, Twój niewolnik upada przed Tobą i adoruje Cię u stóp Twego krzyża. Bądź w nim wywyższony według Twojej woli. 13. Jezus zdjęty z krzyża …Życie jest walką i krzyżem. I tak będzie do końca świata. Módlmy się, cierpmy, pracujmy, aby Imię Pana było uświęcone, aby przyszło Jego Królestwo, aby Jego wola spełniała się na ziemi i w niebie, aby każdy duch chwalił Pana. Służmy Mu i oddajmy nasze życie dla odkupienia dusz, jak uczynił to nasz Wzór Jedyny. 14. Jezus do grobu złożony Jest noc… Twoje ciało spoczywa w grobie, Twoja dusza jest już w wiecznej szczęśliwości. Matka Boża i św. Magdalena płaczą wraz z Apostołami… Niech zjednoczę się z nimi w Miłości, w bólu Twego cierpienia i Twojej męki, w radości Twego nieskończonego szczęścia, które się rozpoczyna… Wraz z nimi pragnę zatracić się w Tobie. 15. Radość Nie ma nic doskonalszego i lepszego od miłości, ponieważ miłość jest z Boga i jedynie w Nim może znaleźć swe odpocznienie. Odpowiedzi: 3 0 about 12 years ago PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY. O Panie Ty chociaż nie zawiniłeś oddałeś się w ręce tych złych ludzi i dałeś się swe życie bo tak chciał Twój Ojciec nam abyśmy ponosili odpowiedzialność za swe to co robimy ulżyli Tobie w niesieniu krzyża naszych grzechów. sylwus91 Newbie Odpowiedzi: 7 0 people got help 0 about 12 years ago stacja 10 Człowiek mądry jest człowiekiem czystym. Czystość bowiem, jest to umiejętność zachowania harmonii w swoim wnętrzu. To podporządkowanie ciała duchowi, to pełna odpowiedzialność za siebie i za innych. sylwus91 Newbie Odpowiedzi: 7 0 people got help 0 about 12 years ago stacja V Krzyż jest ciężki, więc żołnierze rozkazują pomóc go nieść Szymonowi. On wracał z pracy zmęczony, a jednak bierze krzyż i niesie go z Chrystusem. Panie naucz nas bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. sylwus91 Newbie Odpowiedzi: 7 0 people got help Report Reason Reason cannot be empty POBUDKA Wszechmogący i Święty Boże prosimy Cię o łaskę głębokiego wejścia w tajemnicę naszego zbawienia dokonanego dla nas przez Ciebie, osobiście. Ojcze ukochany niech nasze oczy serca podążają za Twoim Synem w Jego drodze krzyżowej, aż do śmierci, która jest ceną naszego zbawienia, wykupem jaki uiścił On sprawiedliwości Twojej, aby wszyscy ludzie i narody miały dostęp do tej łaski poprzez wchodzenie z wiarą w Sakramentach Świętych w przepaść miłosierdzia Twego, które w każdym z nich w innym świetle odkrywa się przed nami. Duchu Święty, Tobie zależy na nas, na naszej odpowiedzi, którą chcesz, by było nasze nawrócenie, głębokie nawrócenie, nastawione na trwałe odwrócenie się od naszych grzechów i podążanie drogami, w których Ty masz upodobanie nas prowadzić. Pokaż nam gdzie jesteśmy, jacy jesteśmy tu i teraz. Nie pozwól nam się łudzić pozorami naszej pobożności, ale wstrząśnij nami, fundamentami serc naszych, skrusz serca zatwardziałe, rozwiąż więzy, otwórz oczy i daj nam przylgnąć do ran naszego Pana Jezusa Chrystusa, by były dla nas twierdzą, źródłem odwagi, pocieszeniem i jedynym punktem odniesienia w patrzeniu na siebie i świat, by krew Jezusa była dla nas największym skarbem, którym Ty nas poisz, oczyszczasz, umacniasz i leczysz. Stacja 1 Pan Jezus na śmierć skazany. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Oskarżenia. Niesłuszne. Fałszywe. Kupione. Zakłamane. Bezbronny Jezus . Sam. Niezrozumiany. Odrzucony, wyśmiany, uznany za kłamcę, bluźniercę. My zbuntowani, synowie i córki Ojca, kupczący modlitwami, gdy pojawia się perspektywa krzyża. Nie rozumiemy, kiedy wyrywasz nas samych z siebie. Oskarżamy. Kto kocha, oskarża, czy uniewinnia? Bóg nam mówi, że zatroszczył się o każdy, każdy, każdy, każdy, każdy moment naszego życia. Każdy może nas przybliżyć do Boga, każdy przeżyty z Nim, w głębokim zjednoczeniu. Czy pragniesz tego? Właśnie bierze cię za rękę. Odwagi. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 2 Pan Jezus bierze krzyż na swe ramiona. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Błogosławieństwo nie oznacza braku cierpienia, ani braku zmagania się z własną słabością I skłonnościami do kompromisów z grzechem. Błogosławieństwo Boga nie oznacza jakiegoś wymarzonego prezentu, który zawsze chcieliśmy otrzymać. Błogosławieństwem jest współprzeżywanie z Nim najwspanialszych i najtrudniejszych momentów swojego życia, szczegółowo zaplanowanych przez Niego. Jako dzieci Szensztatu, wszystko, czego doświadczamy, traktujemy jako dar Bożej miłości, mający nas przybliżyć do Niego. Czy zgadzam się na wszystko? Mogę nie rozumieć dlaczego. Mogę. Pomimo to, mogę wszystko to, uczynić darem. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 3 Jezus upada pod ciężarem krzyża. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Łatwo się mówi okrągłe teksty o zaufaniu Bogu, gorzej z wykonaniem kroku wiary bez buntu. Nikt nie jest bezgrzeszny i taką mamy skłonność, by w tych trudnych chwilach schować się w krzakach jak Adam, zamiast zawołać: TATO TU JESTEM. On wie gdzie jesteśmy. W jakim położeniu, powaleni niewiarą leżymy, ze świadomością, że tylko od siebie zależymy, od swojej słabości. Beznadzieja, która przylgnęła do Bożych pragnień staje się pochodnią niosącą Bożą miłość pomimo beznadziejnego pozornie położenia. Tak jak krzak gorejący, tak i człowiek i jego życie staje się miejscem objawienia się głębi szczęścia w komunii z BOGIEM. Czy wiesz, że Bóg podnieść może tylko tych, którzy uznają i wyznają z ufnością, że nie ogarniają, że wszystko w Jego rękach? Spokojnie. Jesteś w Jego kochających rękach. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 4 Jezus spotyka swoją Matkę. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Przypadek? Maryja czekała. Wiedziała, że będzie tamtędy przechodzić, albo raczej, że będzie tamtędy wleczony. Jak ręka matki na piersi dziecka trawionego gorączką, jak jej serdeczny uścisk dłoni, lub wtulenie w jej ramiona, tak bardzo potrzebujemy Jej kojącego spojrzenia w każdym naszym TU I TERAZ, a szczególnie kiedy cierpimy. Sanktuaria domowe, Jej wizerunki w naszych domach, modlitwy, świadome ofiary do kapitału łask czynią nas Jej współpracownikami pozwalającymi Jej uczynić wszystko ze wszystkim, co oddaliśmy do Jej dyspozycji. Maryjo, Ty wiesz, Ty wiesz wszystko. Trudno nam nie adorować siebie w cierpieniu, odwrócić się od siebie, by całą swoją uwagę skupić na Twoim Synu. Maryja, może mnie nauczyć zapominać o sobie, by skupić wzrok serca, duszy i ducha na pragnieniach Jezusa, by je spełniać w zaciszu domowym, bez szemrania w pracy, w szkole, w sklepie, na ulicy. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 5 Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Nie miał ochoty. Został zaskoczony. Można powiedzieć, zmuszony. Bóg daje krzyż, kiedy jesteśmy gotowi. Nie tak widzi Bóg, jak widzi człowiek, wyglądający swojej wygody. Dajemy się ponieść naszym oczekiwaniom powodzenia. A tu, TU I TERAZ otrzymujemy najważniejsze łaski i wzrost wiary pośród zmagania mocą Bożej łaski. Bóg lubi zaskakiwać? Bóg wie, że to już pora. Może pocieszać, może doświadczać, może oczyszczać z miłości. Jedynym powodem jest Jego miłość do mnie. Ukochany Ojcze, jestem w Twoich rękach, uczyń ze mną i we mnie wszystko, cokolwiek zechcesz, kiedy zechcesz, jak długo zechcesz. Ty wiesz lepiej. Starczy mi Twojej łaski. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 6 Weronika ociera twarz Jezusowi. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Nieporadna miłość. Czy Jezus tego oczekiwał? Przyjął to, co była w stanie Mu podarować. To było jej TU i Teraz, w którym spotkała Boga. Kochania uczymy się przez kochanie, jak chodzenia przez chodzenie. Ważne, by nie przegapić żadnej okazji, nie zmarnować okazji do kochania w małych drobnych rzeczach, bo tak jak katedra zbudowana jest z setek tysięcy cegieł, tak królestwo Boga zbudowane jest z milionów uczynków miłości nie przegapionych, miłości może niedoskonałej, ale nie zaniedbanej. Ojcze jak niewiele możemy, ale możemy, bez ociągania okazywać miłość Tobie w drugim człowieku, którego właśnie TU I TERAZ do mnie przysłałeś. Daj mi odkrywać Twoje oblicze w drugim człowieku, któremu okazuję miłość, ale daj mi również odkrywać Twoje oblicze w człowieku, którego posłałeś, byś osobiście w nim pochylił się nade mną. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 7 Jezus upada po raz drugi. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Upadła miłość. Zawiodła. Ludzka miłość zawodzi, jeżeli nie jest zakotwiczona w Bogu. Jeżeli jest ogarnięta Bożym miłosierdziem, jest zdolna do przebaczenia po 77 razy, za każdym razem, z głębi serca. Sami doświadczając przygarnięcia przez Boga w naszym pogubieniu w grzechach naszych, mamy nie tylko dług wdzięczności za wymazanie naszego zapisu dłużnego ilekroć przystępujemy do Spowiedzi Świętej, ale zobowiązujemy się do podobnej hojności przebaczenia i nieustannego przebaczenia, tym którzy nam zawinili. Upadłeś, powstań podtrzymywany ramionami Jezusa. Jeżeli leżysz, oto zawsze wyciągnięta ręka gotowa ci pomóc powrócić na łono Ojca. On wie, że nie jest łatwo żyć z łaski i obdarzać łaską. Ukochany Ojcze, Tatusiu obdarz nas łaską unikania wszystkiego, co ma choćby pozory zła. Upodobnij nas do siebie w hojności przebaczania do ostatniego dzwonka naszego życia. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 8 Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Och jaki On biedny. Jaki on…. taki…… śmaki. Zajmujemy się tak często cudzymi biedami, cudzymi grzechami, upadkami, a zapominamy, że sami jesteśmy grzesznikami zdolnymi do wszystkiego najgorszego i tylko dzięki łasce Boga nie dosięgamy dna. Chociaż, każdy grzech jest swoistego rodzaju dnem egzystencji człowieka, bo jest zaprzeczeniem tego do czego zostaliśmy stworzeni: serce moje, Serce Ojca, Serce Syna, Serce Ducha Świętego z Sercem Maryi zanurzone bez pamięci w sobie nawzajem. W świetle tej miłości każdy grzech jest dramatem. Ukochany Ojcze skrusz nasze serca kamienne i daj nam serca z ciała. Wrażliwe serca, gotowe porzucić wszystko, co może tę serdeczną więź zerwać. Daj nam czuwać nad nami samymi, z bojaźnią zabiegając o sprawę swojego zbawienia, uznając wszystkie śmieci życia po prostu za śmieci. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 9 Trzeci upadek Jezusa. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Ileż można….! Tyle czasu już zmagam się z tą słabością i ciągle ląduję w tej samej kałuży błota. Dlaczego? Wydobywamy się z kałuży, ale nie odchodzimy od niej. Albo raczej, nie pozwalamy się bożej łasce odprowadzić od okoliczności prowadzących nas do grzechu. Zamiast się nawracać, stajemy się poprawni w swoich oczach, samousprawiedliwiamy się, z czasem uniewinniamy się, potem uznajemy, że dobro grzechu jest takie fajne, a Bóg chce nas z tej całej frajdy grzechu okraść. Modlitwa przestaje smakować, bo nie czuję ketchupu słodyczy pocieszenia. Staje się obcy dla siebie samego i Bóg wydaje się być przybyszem z kosmosu, zamiast jak jest naprawdę, naszym TU I TERAZ, w którym poruszamy się, żyjemy, jesteśmy, jesteśmy w pełni szczęśliwi. Ukochany Ojcze, Tato. Ileż razy ratowałeś mnie od grzechów, a ja jak uparty osioł wystawiając Cię na próbę brnąłem w swej głupocie i pysze w to samo błoto. Uszanowałeś moją wolność i skutki moich grzechów dałeś mi odczuć w moim życiu. Przemóż moją ślepotę i daj mi wyczucie, smak wewnętrzny duszy i ducha mojego odrzucający mnie od grzechu. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja10 Jezus z szat obnażony. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Ciało. Jedność wewnętrzna człowieka jest tym, co stanowi o naszej wielkości w całym stworzeniu. Ta jedność obejmuje nie tylko środek, ale wyraża się w ciele. Wyraża się wielkim szacunku dla ciała drugiej osoby, jako do mieszkania Boga, Jego ulubionego miejsca przebywania. Czy wobec tej rzeczywistości można traktować drugiego człowieka, mężczyznę lub kobietę przedmiotowo? Czuwanie nad swoim spojrzeniem, myślami i poświęcenie swojej czystości Bogu jest jedyną drogą przywracania godności wszystkim napotykanym osobom. Czystość jest piękna i pociągająca, ale bez walki i uważności pokornej umacnianej łaską jest pozorem zza rogu którego możemy upaść. Ojcze Ukochany, Ty kochasz czystość. Maryja jest najpiękniejsza, bo jaśnieje czystością i pięknem Jezusa. Człowieczeństwo w czystości cielesnej może być spójne i piękne. Dopomóż mi Ojcze realizować czystość serca zgodnie z moim powołaniem i wyrażać ją pięknie w moim ciele. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 11 Przybicie do krzyża. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Własnoręcznie. Możemy powstrzymywać BOGA przed czynieniem dobra, ponieważ On ma upodobanie w posługiwaniu się przyczynami drugimi. Mógł stać się po prostu człowiekiem. Wybrał drogę którą uważał za najpiękniejszą, Maryję i nie wahał uzależnić się od Niej całkowicie, przyjmując wszystko, co mogła Mu zaofiarować. Podziwiał Ją, wpatrywał w oczy, doświadczając Jej czułości. My również TU i TERAZ, czyli w każdej następującej po sobie chwili, właśnie tam gdzie jesteśmy, możemy stawać się współpracownikami Boga jak Maryja. On chce posługiwać się nami jako narzędziami Jego miłości. Mamy dwa wyjścia: pozwalać Bogu udzielać się innym przez nas, co wymaga wyrzeczenia się samego siebie i przylgnięcia do Jego pragnień względem tych których posyła do nas, albo podnieść ręce do góry mówiąc sobie, że to nie moja sprawa, ci ludzie, obcy, a jednak nieprzypadkowi. Ukochany Ojcze poszerz moje serce i nie pozwól mi powstrzymywać Twojej miłości i miłosierdzia we mnie, które chcesz okazywać właśnie najmniejszym, najuboższym. Szukaj we mnie, odnajduj, kochaj. Już dość napatrzyłeś się na świat opuszczony przez Twoje dzieci. Ten świat, to miasto, te parafie, nasze domy, rodziny i sąsiedztwo niech będzie miejscem epifanii Twojej miłości, Twoim królestwem Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 12 Jezus umiera na krzyżu. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Nie posiadać. Oddać swoje życie, poświęcić wszystko, to droga jaką ON wybrał w naszym kierunku i uwiecznił ją w Eucharystii i do tej drogi nas zaprasza, aby życie nasze stało się darem eucharystycznym, całopaleniem, uwielbieniem, wspólnotą życia mojego i Boga, chwila po chwili. Biały chleb czystej miłości i wytłoczona miłość z nas samych, pomimo przeciwności wewnętrznych i zewnętrznych podarowana innym, bliźnim, za darmo, jest tym zaczynem, który ma moc mocą Jego łaski przemieniać rodziny, społeczeństwa, narody. Być Jego darem dla innych i przyjmować Jego obdarowanie w innych jest kontynuacją Ofiary, wymiany miłości, współkochaniem. Ocean miłości wlany w nasze serca w tajemnicy Najświętszej Eucharystycznej Komunii kipi w nas pragnieniami Serca Jezusa udzielania siebie bez granic. Ukochany Ojcze daj nam dojrzewać szybko do bycia darem Twoim w tym świecie, w tym naszym TU i TERAZ, które niech stanie się Twoim TU i TERAZ w nas, działaniem przemożnej Twej łaski. Wiemy, że gdy karmisz nas Chlebem Eucharystycznym, uzdalniasz nas do większej miłości. Za darmo otrzymaliśmy Twoją miłość. Rozdawaj ją w nas za darmo, bądź w nas hojny mocą tego Pokarmu. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 13 Jezus zdjęty z krzyża. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Bezwładność. Nie mogę już nic uczynić dopiero wtedy, gdy mi się nie chce. Martwym czyni mnie grzech, uniezdalnia mnie do trwania w komunii z Bogiem i ludźmi. Kiedy upadnę w grzech, Duchu Święty połóż na mych kolanach Jezusa umęczonego, abym objął Go, jak Maryja i zapłakał rzewnie nad Jego ranami, które Mu zadałem, odrzucił grzech i porzucił wszystkie ścieżki jakie mnie do niego powiodły, abym żałował serdecznie rozrywając serce przed nim i szukając ratunku w miłosierdziu Jego. Nawrócenie jest dziełem całego życia i kończy się żalem doskonałym z miłości do Niego. Ukochany Ojcze, widok umęczonego Jezusa jaki wyryjesz w mym sercu w tej drodze krzyżowej niech będzie skutecznym lekarstwem, gdy przyjdzie pokusa. Mocą Krwi Chrystusa niech udziel mi łaski upodobania w Bożym planie dla mego życia, abym był święty i nieskalany przed Twoim obliczem dla Twej chwały. Któryś za nas cierpiał rany…. Stacja 14 Jezus złożony w grobie. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie….. Koniec. Nasze życie się nie kończy, ale zmienia. Nieustannie powstajemy z naszych grobów nie naszą mocą, ale mocą Bożej łaski. Dla Boga nie ma ludzi straconych, niewartych, bo za wszystkich Jezus oddał swoje życie, a zatem są bezcenni. Nie ma „żuli”. To Jego syn i córka, których chce podnieść do królewskiej godności, wyzwolić, wyprowadzić na wolność. Jeżeli nas grzeszników nie odrzucił i ciągle zaczyna z nami od nowa, to nie chce, abyśmy potępiali kogokolwiek, uśmiercali w naszych sercach. Ukochany Ojcze obmywający oblicze każdego dziecka i obejmujący je z czułością, dopomóż mi być tym grzesznikiem, któremu wiele wybaczono i dlatego bardzo miłuje, grzesznikiem, którego oczarowałeś serce i uwiodłeś. Udziel mi tej wielkiej łaski bycia małym przed Tobą zawsze, czyli TU i TERAZ. Któryś za nas cierpiał rany…. Zakończenie Boże nasz, który prowadzisz nas nieomylnie własnoręcznie i właściwymi dla nas drogami, nie chcemy zmarnować żadnej łaski, która jest nam dawana kiedy podejmujemy wyzwania mające doprowadzić nas do dojrzałości wiary i miłości. Oddajemy przez ręce Maryi wszystkie owoce tej drogi krzyżowej i do stągwi składamy wszystkie nasze postanowienia i zamiary, które wierzymy podejmujemy pod natchnieniem Twej łaski. Wszystko za wszystko. Maryjo prowadź. Maryjo wychowuj. Niech mocą łaski zostaną te pragnienia przekute w czyn.

rozważanie 3 stacji drogi krzyżowej