Gość gość. Goście. Napisano Lipiec 1, 2016. Nie wie o co chodzi. Eks kilka razy od rozstania mówił ze mnie kocha. Wczoraj też mówił ze kocha marzy o mnie ale nie wie co zrobić bo ma
W konkretnej sytuacji osoba odzywa się do drugiej, używając określeń obraźliwych, w niewybredny sposób komentując np. czyjeś zachowanie. Takie słowa stawiają daną osobę w negatywnym świetle. Z drugiej strony konieczne jest obiektywne ocenienie sytuacji, bo przecież w danym kontekście coś może, ale wcale nie musi być obrazą.
Niech czekanie na telefon nie stanie się dla ciebie „zajęciem”. Wpatrywanie się w ekranik telefonu na pewno nie sprawi, że usłyszysz dźwięk dzwonka. Rób to, co robiłaś do tej pory, i nie uzależniaj szczęścia od tego, czy on zadzwoni czy nie. Komunikuj się w sposób adekwatny do sytuacji. Wszystkie wymienione reakcje – uraza
Mój kolega mnie obraża, co robić? A więc zacznę od tego, że Tomka uważałam za przyjaciela. Mogłam na niego liczyć, kiedy coś mi się złego przydarzyło zawsze wyciągał pomocną dłoń. Od jakiegoś czasu Tomek kocha moją przyjaciółkę - Natalię, która nie zbyt za nim przepada. Wiedziałam, jak bardzo mu na niej zależy więc
to juz chyba standard.. przed zabiegają, slodza, pisza, dzwonia,,,, po sie wyciszaja, chlodza kontakt, jest ich mniej.. dostal co chcial, teraz bedzie mily okazyjnie, by dostac drugi raz.. a ja
Zajmij się czymś, niech go zżera,że wcale Cię nie korci,żeby się odezwać, bo jesteś bardzo pewna siebie,że wiesz,ze to nie Twoja wina,że to on powinien pierwszy się odezwać. Takie
NSjX1. Od jakiegoś czasu popalam mój mąż tego sobie nie życzy wręcz powiedziałabym że mi zabrania już kilka razy robił wielką aferę, obraża się i nie odzywa dniami ale starałam się nie palić dla niego bo nie mogłam wytrzymać napiętej atmosfery w domu. Nie mam tu gdzie mieszkamy nikogo ze znajomych nie mam gdzie wyjść i mam dość tego że jak on sobie czegoś nie życzy ja mam być święta (on pali e-papierosy , trawkę ,pije alkohol ,gdy są pieniądze bo często ich brakuje) Postawiłam się kolejny raz i proszę oto znowu wielką obraza bo palę nie potrafi odpuścić a sam nie jest święty i tłumaczy że on uzależniony i że może płacić bo robi to długo a ja nie. Nawet nie wiem jak z nim rozmawiac ?
Zerwałaś z chłopakiem i spodziewałaś się, że będzie dobijał się do ciebie drzwiami i oknami, by tylko przekonać cię, żebyś wróciła. Tak się jednak nie stało – twój ex ani myśli się do ciebie odezwać. Teraz głowisz się, dlaczego facet milczy po jeśli rozstanie było twoją decyzją, typowa reakcja partnera, który się z nią nie zgadza, to desperacka próba zmiany twojego postanowienia. Faceci w takich sytuacjach wypisują i wydzwaniają, obdarowują prezentami, argumentują, szantażują, szukają sojuszników… Mówiąc krótko, sięgają po wszelkie możliwe sposoby, by przywrócić wszystko na swoje rozstanie było wynikiem decyzji twojego partnera… cóż, bardziej podejrzane byłoby, gdyby teraz usiłował podtrzymywać z tobą kontakt. Dlatego w dzisiejszym wpisie zajmiemy się wyłącznie tym pierwszym przypadkiem. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego facet nie odzywa się po rozstaniu, wbrew logice i opisałem 4 najbardziej prawdopodobne przyczyny takiego zachowania. Znajdziesz tu również porady, co zrobić, gdy facet po rozstaniu fakt ten cię niepokoi, być może chodzi ci po głowie, żeby do niego wrócić. Jeśli tak, na dobry początek zrób darmowy test, który uświadomi ci, jakie są twoje realne szanse na odzyskanie faceta. Zrobienie go zajmie ci chwilkę, a na koniec otrzymasz wynik wyrażony w procentach. Jakie są twoje realne szanse na odzyskanie?Spis treściDlaczego facet milczy po rozstaniu: 4 powody1. Spotyka się z kimś2. Zrezygnował ze związku3. Czuje się głęboko dotknięty4. Stosuje zasadę braku kontaktuFacet po rozstaniu milczy: co robić?Dlaczego facet milczy po rozstaniu: 4 powodyPrzejdźmy zatem do sedna i zastanówmy się, dlaczego facet milczy po rozstaniu, chociaż to ty go zostawiłaś. Zaczniemy od tych mniej optymistycznych scenariuszy, kończąc na tych dających większą też: Facet po rozstaniu: co myśli i jak się zachowuje1. Spotyka się z kimśNo dobrze, miejmy ten przykry moment za sobą… Mimo że to ty powiedziałaś finito waszemu związkowi, niewykluczone, że twój facet szybko znalazł pocieszenie w ramionach pierwsze, mógł stwierdzić, że to najlepszy sposób na odreagowanie po rozstaniu. Po drugie, jeśli od pewnego czasu się między wami nie układało, możliwe, że zdążył kogoś poznać, będąc jeszcze w związku z czy inaczej, jeśli myśli zaprząta mu aktualnie ktoś inny, nic dziwnego, że nie próbuje się z tobą kontaktować. Plus jest taki, że prawdopodobnie dość łatwo będzie ci wybadać (po znajomych, po mediach społecznościowych), czy się z kimś obecnie Zrezygnował ze związkuDruga przyczyna jest taka, że twój były po prostu się poddał. Być może twoja decyzja tylko utwierdziła go w przekonaniu, że nie dane wam jest być razem. A może zwyczajnie zaakceptował rozstanie i nie chce do tego jeśli mamy do czynienia z krótkimi, intensywnymi relacjami, niekoniecznie pojawia się chęć walki o związek. Facet może odreagować, trochę się posmucić, zagoić rany i zwyczajnie pójść że sam wahał się nad decyzją o zerwaniu. Kiedy podjęłaś go za niego, odetchnął z ulgą, że to nie on musi zadawać ci ból. A teraz czerpie radość z bycia Czuje się głęboko dotkniętyJedna z wersji przewiduje też, że twojemu byłemu honor nie pozwala się do ciebie odezwać. Czuje się głęboko dotknięty, zraniony tym, jak go potraktowałaś. Jest zły, smutny i nie chce ci wybaczyć. W jego oczach go upokorzyłaś i teraz próbuje sobie z tym chłopak może mieć po prostu taki charakter. Szczególnie, jeśli wcześniej zauważyłaś, że to typ, który często się obraża i nigdy nie wyciągnie pierwszy ręki na zgodę. Mógł uznać, że teraz, gdyby próbował kontaktować sobie z tobą, jeszcze bardziej by go to możliwe, że za pewien czas mu przejdzie. Najprawdopodobniej wtedy, gdy zaakceptuje rozstanie i sam stanie na nogi, a może nawet kogoś pozna. Wtedy nie będzie już czuł się jak porzucony Stosuje zasadę braku kontaktuA może prawda jest zupełnie inna? Może twój były dowiedział się, że błaganie ciebie o powrót i desperackie gesty nie przyniesie oczekiwanych rezultatów? Może właśnie wprowadził w życie dobrze przygotowany plan odzyskania?Istnieje szansa, że fakt, że facet po rozstaniu milczy, związany jest z pewną strategią. Mowa tu o zasadzie „zero kontaktu”. Polega ona na nieodzywaniu się do osoby, która z nami zerwała, po to, by zapanować nad dynamiką były w czasie braku kontaktu może liczyć na to, że zaczniesz za nim tęsknić, sama się odezwiesz lub chociaż będzie cię zżerała ciekawość, co u niego. Jednocześnie może starać się wprowadzać w swoim życiu zmiany, by zaskoczyć cię i po rozstaniu milczy: co robić?Wiesz już, dlaczego facet nie odzywa się po rozstaniu. Być może masz już swoją teorię na ten temat, a może jeszcze starasz się wybadać sytuację. W międzyczasie jednak zdałaś sobie sprawę, że ci go brakuje i chcesz odbudować z nim kontakt. Co robić?Oczywiście, możesz po prostu się do niego odezwać i zobaczyć, jak zareaguje. Jednak dużo skuteczniej będzie zastosować jedną z bardziej zaawansowanych, a przy tym przebiegłych technik. Wznowienie kontaktu to moment kluczowy dla dalszego rozwoju jeśli to ty zerwałaś, a więc teoretycznie jesteś na silniejszej pozycji, możesz potrzebować pomocy. Szczególnie, jeśli wiesz, że twój były spotyka się z inną albo robi wrażenie, jakby rozstanie było mu na pomocy możesz się spodziewać po poradniku „Klucz Do Odzyskania„. To doskonałe kompendium wiedzy o relacjach damsko-męskich w sytuacji rozstania. Jeśli zmieniłaś zdanie i chcesz go odzyskać, ten przewodnik poprowadzi cię krok po kroku przez wszystkie etapy. Kliknij poniżej, zapoznaj się z jego zawartością i skorzystaj z promocji na poradnik odzyskania, który pomógł już setkom czytelniczek! Kompletny Przewodnik Odzyskania Byłego Chłopaka lub Męża i Przejęcia Kontroli nad Własnym Życiem
Adalia Dołączył: 2015-06-13 Miasto: Opole Liczba postów: 639 21 stycznia 2019, 23:01 Poznałam faceta przez aplikację randkową. Byliśmy dziś na 3 randce. Ale on się w ogóle do mnie nie odzywa. W sensie, na randce gada, przytula mnie, obejmuje itp. potem odprowadza na autobus, pyta kiedy się zobaczymy jeszcze raz, a potem milczy. No dosłownie. Po pierwszej randce napisał, że było fajnie i czy się nie spotkamy za 2 dni. No okej ustaliliśmy termin i cisza. Odezwał się za 2 dni czy aktualne i tyle. Na drugim spotkaniu po tym jak mnie odporowadzil zapytał kiedy się widzimy, powiedziałam że nie wiem, może będę w piątek u niego w mieście. Nie odzywał się aż do piątku i wtedy napisał jak tam u mnie, czy przyjadę. Dzisiaj napisał, że jest przejazdem u mnie i czy się spotkamy. No i znowu cisza. Nie wiem czy umówić się z nim kolejny raz i zapytać wprost o co mu biega czy po prostu go teraz olać. Miała z Was któraś podobną sytuację? Na randce jest super, rozmawiacie, całujecie się itp a potem nagle cisza, aż do kolejnego spotkania. Dołączył: 2013-05-02 Miasto: krosno Liczba postów: 3160 22 stycznia 2019, 09:14 Rany dziewczyny ile jeszcze będzie takich tematów? Musicie wszystkie udawać niedostępne?To jakaś cecha zarezerwowana tylko dla kobiet czy co? Tak ciężko odezwać się pierwsza i dowiedzieć się co w trawie piszczy? Misi270869 22 stycznia 2019, 09:18 Tylko problem jest chyba w tym: czy on odpowie gdy ona zapyta Dołączył: 2016-11-07 Miasto: Kolonia Liczba postów: 3989 22 stycznia 2019, 09:25 Mam znajomego, który po prostu nie używa telefonu, dodzwonić się do niego ciężko, na smsy nie odpowiada od nikogo a bardzo ciekawy facet. Po prostu nie lubi kontaktu wirtualnego i tyle. Dokładnie. Po prostu niektórzy tacy są :) Dołączył: 2013-07-11 Miasto: Poznań Liczba postów: 637 22 stycznia 2019, 09:36 napisał(a):Rany dziewczyny ile jeszcze będzie takich tematów? Musicie wszystkie udawać niedostępne?To jakaś cecha zarezerwowana tylko dla kobiet czy co? Tak ciężko odezwać się pierwsza i dowiedzieć się co w trawie piszczy? Jak widać, nie jest zarezerwowana tylko dla kobiet, skoro facet też się nie odzywa i jest sporo takich tematów. Ale zgadzam się - warto się odezwać pierwszą i obserwować reakcję. Albo zapytać na spotkaniu. Dołączył: 2018-10-05 Miasto: Happy Place Liczba postów: 2909 22 stycznia 2019, 09:50 Lili52 napisał(a):Sądzę, że z jego strony nie ma chemii i traktuje tę znajomość bardzo luźno; pewnie umawia się nie tylko z Tobą. Argumenty, że facet, który umawia się na ranki przez internet, w międzyczasie nagle nabiera alergii na "kontakt wirtualny", są słabe. Zainteresowany facet zapytałby na przykład, jak Ci minął dzień. Nie potrzeba wielkich nakładów czasu i długiego pisania o niczym, żeby podtrzymać kontakt. Z tym się całkowicie zgadzam. Też znam jednego faceta, który stroni od telefonu ale on nie korzystał z aplikacji randkowych tylko dziewczynę poznał "w realu".Możesz zapytać wprost ale mnie się niestety też wydaje, że on nie jest przesadnie zainteresowany. pulpiasta Dołączył: 2013-09-10 Miasto: Warszawa Liczba postów: 2070 22 stycznia 2019, 10:17 bridetobee napisał(a):Lili52 napisał(a):Sądzę, że z jego strony nie ma chemii i traktuje tę znajomość bardzo luźno; pewnie umawia się nie tylko z Tobą. Argumenty, że facet, który umawia się na ranki przez internet, w międzyczasie nagle nabiera alergii na "kontakt wirtualny", są słabe. Zainteresowany facet zapytałby na przykład, jak Ci minął dzień. Nie potrzeba wielkich nakładów czasu i długiego pisania o niczym, żeby podtrzymać kontakt. Z tym się całkowicie zgadzam. Też znam jednego faceta, który stroni od telefonu ale on nie korzystał z aplikacji randkowych tylko dziewczynę poznał "w realu".Możesz zapytać wprost ale mnie się niestety też wydaje, że on nie jest przesadnie zainteresowany. Zdazylo mi sie uzywac aplikacji randkowych, bo akurat wtedy mialam wolna chwile, a w ciagu dnia odpisuje co kilka godzin, bo nie mam czasu. Wcale to nie oznacza, ze mi nie zalezy, tylko wole na spokojnie odpisac niz na szybko cokolwiek. Adalia Dołączył: 2015-06-13 Miasto: Opole Liczba postów: 639 22 stycznia 2019, 10:24 Misi270869 napisał(a):Tylko problem jest chyba w tym: czy on odpowie gdy ona zapytaJak ja do niego napiszę nawet zwykłe "co słychać" to mi odpisuje. Nie muszę długo czekać na odpowiedź. Ale sam z siebie nic a nic. Rozmawiamy teraz przez fejsa ale nie mam go w znajomych (fejsa mam czysto do pracy). Jak wejdę na aplikację to nie widzę żeby był dostępny, ale może wchodzi tam o innych porach niż ja. Z resztą sama po drugiej randce z nim byłam na randce z innym facetem, bo pisałam z dwoma i obaj wydawali się fajni. Tylko teraz z tym drugim już nie piszę. Po prostu się zastanawiałam czy tacy faceci serio istnieją, bo takie coś zdarzyło mi się pierwszy raz. Zawsze się ją czy facet odzywał w ciągu dnia czy coś. A tu po prostu jakbym nie istniała aż do spotkania.... Dołączył: 2014-06-25 Miasto: Warszawa Liczba postów: 26241 22 stycznia 2019, 10:33 Lili52 napisał(a):Argumenty, że facet, który umawia się na ranki przez internet, w międzyczasie nagle nabiera alergii na "kontakt wirtualny", są słabe. Zainteresowany facet zapytałby na przykład, jak Ci minął dzień. Dlaczego?ja mam alergię na kontakt wirtualny z osobami, z którymi mogę i spotykam sie na żywo. To strata czasu, chyba ze pojawi się jakiś konkretny temat do obgadania. Bo na takie pitu pitu przez komunikator o niczym to ja nawet pomysłu nie mam. Zazwyczaj człowiek gapi się jak ciele w ekran i nie wie co napisać. Na pytanie jak mi minął dzien to juz w ogóle nie wiadomo jak odpowiedzieć. No co mam mówić? Ze się pomyliłam w liczeniu oczek, że mnie jakiś tam bohater książki zirytował, że w pracy znów była praca, że na obiad miałam klopsy w kapuście, że mi rowerek treningowy zaczął piszczeć i muszę nasmarować? To by na przykład były odpowiedzi na to, jak mi minął wczorajszy dzień. Jakiego faceta by to mogło obchodzić, to nie mam pojęcia :D Dołączył: 2013-07-11 Miasto: Poznań Liczba postów: 637 22 stycznia 2019, 10:41 Cyrica napisał(a):Lili52 napisał(a):Argumenty, że facet, który umawia się na ranki przez internet, w międzyczasie nagle nabiera alergii na "kontakt wirtualny", są słabe. Zainteresowany facet zapytałby na przykład, jak Ci minął dzień. Dlaczego?ja mam alergię na kontakt wirtualny z osobami, z którymi mogę i spotykam sie na żywo. To strata czasu, chyba ze pojawi się jakiś konkretny temat do obgadania. Bo na takie pitu pitu przez komunikator o niczym to ja nawet pomysłu nie mam. Zazwyczaj człowiek gapi się jak ciele w ekran i nie wie co napisać. Na pytanie jak mi minął dzien to juz w ogóle nie wiadomo jak odpowiedzieć. No co mam mówić? Ze się pomyliłam w liczeniu oczek, że mnie jakiś tam bohater książki zirytował, że w pracy znów była praca, że na obiad miałam klopsy w kapuście, że mi rowerek treningowy zaczął piszczeć i muszę nasmarować? To by na przykład były odpowiedzi na to, jak mi minął wczorajszy dzień. Jakiego faceta by to mogło obchodzić, to nie mam pojęcia :DFaceta, który się Tobą interesuje. Nie rozumiem dlaczego niektórzy widz tylko dwie opcje kontaktu: totalny brak albo całodobowe pitu pitu przez komunikator. Jak gdyby nie było niczegoś pomiędzy, subtelnych sygnałów zainteresowania życiem drugiej osoby również pomiędzy spotkaniami. Ok, dopuszczam możliwość, że są osoby, którym w ogóle taki kontakt nie jest potrzebny. Autorka jednak do nich nie należy, tymczasem tylko ona inicjuje kontakt i ta asymetria jej przeszkadza, więc trzeba sprawę wyjaśnić, a nie pozostawiać domysłom. Dołączył: 2014-06-25 Miasto: Warszawa Liczba postów: 26241 22 stycznia 2019, 10:52 no nie, to ja mam kompletnie inną optykę :D takie spowiadanki z dnia to mi się kojarzą ze sztucznym podtrzymywaniem zainteresowania. To jak pytanie dziecka jak było w szkole. A dzieci też raczej tego nie lubią ;) Nalepszy kontakt pisany jest z ludźmi, których łączą wspólne tematy. To nie ma nic wspólnego za zainteresowaniem soba i uczuciami. Natomiast brak wspólnych tematów może się potem na brak zainteresowania i uczuć przełozyć, ale to nie ta kolejnośc.
Wszyscy spotkaliśmy w naszym życiu kogoś, kto ma nawyk obrażania się o wszystko. Bardzo trudno jest przebywać z tego typu osobami, ponieważ w każdej chwili mogą poczuć się urażeni czymś, co dla nas nie jest w żaden sposób jest to, że często irytują ich sytuacje lub zdarzenia, które tak naprawdę nie powinny tak na nich wpływać. Może to być nieistotny żart, zapomnienie lub użycie słowa, którego nie tolerują. Często są skrajnie podatni na wszystko. Inni po prostu przyzwyczaili się do nawyku obrażania się o wszystko.“Kto nie zna uśmiechu, pozna karę, która jest o wiele bardziej skomplikowana”. -Javier Marías-Zarówno dla tych, którzy się tak czują, jak i dla otaczających ich osób sytuacja ta jest bardzo trudna. Ta postawa kończy się blokowaniem relacji z innymi jak również powoduje wiele cierpienia, zupełnie niepotrzebnego. Dlaczego niektórzy obrażają się o wszystko? Jak postępować z takimi osobami?Nawyk obrażania się o wszystko – skąd się bierze?Obrażamy się, gdy widzimy, że inni traktują nas z pogardą i wyższością. Także wtedy, gdy nie doceniają nas lub naszego wysiłku. To z pewnością może powodować obrazę, ale bądźmy szczerzy, to tak naprawdę chleb dla niektórych osób tego typu sytuacje są nie do zniesienia. Nie zapominają, ale ciągle je rozpamiętują. Obrażanie się o wszystko może mieć różne przyczyny. Oto niektóre z nich: Uczucie niższości. Kiedy poczucie własnej wartości jest niskie i nie ma silnego ego, możliwe jest, że dana osoba będzie obrażać się o wszystko. Wydaje jej się, że inni chcą ciągle jej przypominać, że jest gorsza. Jednak to właśnie jej kompleksy sprawiają, że czuje się w ten sposób. Sztywne myślenie. Mowa o tych, którzy myślą, że rzeczy należy mówić lub robić tylko w jeden określony sposób. Kiedy coś nie spełnia tych wymogów, czują, że porządek nie został zachowany i czują się obrażeni. Ponadto są zwykle bardzo podatni na obrażanie się z powodu ataków na ich przekonania. Egocentryzm. Nadawanie zbyt dużej wagi samemu sobie sprawia, że wpadamy w paranoję. Zakładamy, że wszystko kręci się wokół nas i że inni zawsze komentują, patrzą lub wskazują właśnie na nas. Wskazane jest, aby zachować ostrożność podczas rozmowy na tematy związane z religią, seksualnością, ideologią polityczną lub nacjonalizmem. Są to bardzo drażliwe tematy. I stają się jeszcze bardziej delikatne, jeśli ktoś ma nawyk obrażania się o się – co za nim stoi?“Nikt cię nie obraża. To ty się obrażasz”. Ci, którzy tak mówią mają rację. Każdy z nas ma prawo do myślenia, posiadania własnej opinii i wyrażania jej. Oczywiście istnieją pewne granice. Przemoc psychiczna jest niedopuszczalna. Ale między przemocą psychiczną, a opinią lub podejściem, które nam się nie podoba istnieje ogromna różnica. Nikt nie może żyć spokojnie i jednocześnie o wszystko się zrobić? Te zalecenia mogą pomóc komuś, kto ma nawyk obrażania się o wszystko: Nikt cię nie obraził, miał tylko inne zdanie. Być może uważasz, że inni powinni myśleć lub działać w określony sposób. Jeśli tego nie robią, problem leży w twoich oczekiwaniach, a nie w zachowaniu innych. Pozwól ludziom być takimi, jakimi są. Nikt nie ma prawa kształtować zachowań innej osoby. Zrozum, że musimy akceptować innych takimi, jakimi są, a także wymagać, aby zaakceptowali nas takimi, jakimi jesteśmy. Żaden przypadkowy komentarz nie zmieni twojego życia. Ludzie mogą mówić o tobie dobrze lub źle. Ale ani jedno, ani drugie tak naprawdę nie zmieni twojego życia. Liczy się to, jak sam siebie postrzegasz i jak się czujesz z samym sobą. Naucz się śmiać z siebie. Nie traktuj siebie zbyt poważnie. Jedyne, co osiągasz to bycie “sztywnym” i bardzo podatnym na wszystko, co może zranić Twoje ego. Takim zachowaniem ranisz tylko samego siebie i odsuwasz innych. Ważne jest, abyśmy nauczyli się być bardziej odporni na komentarze i zachowania innych. Obrażanie się o wszystko doprowadzi nas jedynie do ciągłego konfliktu z innymi. W większości przypadków są to jednak konflikty związane ze sprawami, które nie mają większego może Cię zainteresować ...
zapytał(a) o 09:53 Jak myślicie, dlaczego się nie odzywa? Poznałam na gg fajnego faceta. Jest miły, zależy mu na ocenach, uważa, że jest brzydki ( chociaż to wcale nie prawda), jest oprócz tego miły i w ogóle. Pisaliśmy ze sobą nawet o takich bardzo prywatnych i osobistych sprawach, takich bardziej rodzinnych. Można powiedzieć, że mi się zwierzał. Obiecał, że jak dam mu fotkę, to nie przestanie pisać, bo chce to nadal robić ( parę razy już mi to mówił). Dopowiem jeszcze, że dość szybko się obraża ( taka sytuacja, że się obraził, zdarzyła się tylko 1 raz). Jesteśmy w tym samym wieku i pisaliśmy ze sobą tydzień. W niedzielę dałam mu swoją fotkę, która ( napisał na gg) była trochę zepsuta, ale powiedział, że postara się z nią pokombinować. Wyszedł z gg i się nie pożegnał, ale zaraz potem zrobił to w smsie. Następnego dnia go nie było, więc napisałam do niego smsa, a on wyjaśnił, że ma zepsuty komp i odezwie się, jak będzie już naprawiony. Ja napisałam, że tęsknię, a on na to nic. Przedwczoraj zauważyłam, że był na nk, bo dodał w swojej galerii komentarz. Znowu do niego napisałam : ,,Cześć :) Jak tam komputer, bo zauważyłam, że byłeś na nk". Nic nie odpisał. To ja mu jeszcze parę smsow napisałam, dzwoniłam i nic! Nie wiem co się dzieje. To do niego nie pasuje, że chciałby mnie tylko ,,odhaczyć" lub nie pisze, bo mu się nie spodobałam ( obiecał, że nawet jeśli mu się nie będę podobać, to i tak będzie pisać). Sprawdziłam, czy ktoś o jego numerze gg jest na fotce i to był jakiś murzyn, który miał 24 lata!! A on dał mi przecież swoje nk i był na nim biały i miał 13 laty. Nie wiem już, co mam o tym myśleć. Jak myślicie- dlaczego się nie odzywa? Odpowiedzi fałszywy jakiś. ; // ja bym mu na gg napisala, albo na nk, ze mówił, że bedzie nadal pisal, ze jest falszywy, ze cie oszukal i ze sie na nim zawiodlas. jesli mu zalezy, to cos na to odpisze, jesli nie, to daj sobie z nim lepiej spokoj. ja tez niedawno poznalam jednego kolesia, ale na zapytaju, pisalismy razem i om mowil, ze moge mu o wszytskim opowiedziec, on mi cos napewno doradzi, a jak weszlam na gg, to bombardowal mnie swoimi problemami i nie dal dojsc do slowa. xdd tacy juz oni saa. ;P Paka714 odpowiedział(a) o 10:00 prawdopodobnie to jakiś naciągacz a zdj. ściągnął z neta nie wiem może z jest jakimś murzynem czy coś a zdj. chłopaka tak jak już pisałam z neta . Ale sama nie wiem bo jak murzyn umiałby pisać po polsku :/ dziwne to wszystko jest. Nie wiem może spróbuj do niego napisać że widzisz murzyna na tej fotce a na nk jest biały i że jak nie odpisze to ... nie wiem powiesz rodzicom?? nie no trochę głupie ale na pewno coś wymyślisz. I napisz mu że jest ci przykro że nie odpisuje i się nie odzywa. I że cię okłamuje i poproś ab ci to wszystko wyjaśnił. A jeśli nie odpisze to spróbuj o nim zapomnieć. życzę powodzenia :] tak się kończą znajomości przez neta! ciesz się że się z nim nie umówiłaś i daj sobie spokój nie pisz i miej go gdzieś po co masz się zadawać jak nie wiesz kto to ! no może on wziął i naprawdę mu się komputer i dodał na nk ten komentarz bo poszedł do kafejki internetowej, lub był u kolegi i ten kolega mu pozwolił na chwilę wejść na kompa swojego :PP na wyszukiwarce na gg jak wpiszę tam mój nr gg to jest jakiś Jarek z Olsztyna a ja jestem Weronika z Rabki xDD tyle i narcia ;*** Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
facet się obraża i się nie odzywa